Twoje podejście do porażki, determinuje jakim pokerzystą jesteś

Po czym możemy poznać mistrza? Oczywiście trudno wymienić tutaj wszystkie „cechy”, ale bez wątpienia jedną z nich jest sposób przyjmowania porażek. Jakiś czas temu uwagę na to zwrócił Daniel Negreanu. Daniel oglądał golfa w telewizji i jego uwagę przykuł Jordan Spieth, który wykonał jedno fatalne uderzenie pozbawiające go szans na awans do dalszej fazy. W momencie kiedy Jordan wykonywał najważniejsze uderzenie, przedstawiciele mediów rozpraszali go aparatami, robiąc zdjęcia. Wielu graczy właśnie tym próbowałoby usprawiedliwić swoje złe uderzenie, ale nie Jordam.

Najlepszym rzucano kłody pod nogi

„Byłem bardzo szczęśliwy, słysząc w wywiadzie po zakończeniu gry, że Jordan nie winił nikogo za to uderzenie i wziął na siebie pełną odpowiedzialność za niepowodzenie. Daniel od razu po wywiadzie postanowił napisać, że właśnie po tym można poznać mistrza. Mistrz bierze na siebie pełną odpowiedzialność za swoje wyniki i nie wini pecha lub okoliczności. Czy jest możliwe, że odgłosy aparatów miały wpływ na jego strzał? Oczywiście! Ale po co skupiać swoją energię na czymś takim. Jordan nie mógł tego kontrolować i nie mógł powstrzymać ludzi od robienia zdjęć. Tego typu rzeczy, to część gry z którą godzi się każdy golfista. Jasne, może niezbyt często zdarzają się takie sytuacje w tak kluczowych momentach i z pewnością sytuacja nie powinna mieć miejsca, ale stało się!

Kiedy Tiger Woods był młody, a jego ojciec go trenował, to zwykł rzucać w niego różnymi przedmiotami i próbował go rozpraszać. Chociaż część z Was może uznać to za oburzające, w rzeczywistości jego ojciec wiedział, że jeżeli nauczy go tego na początku, Tiger poradzi sobie na ważnych eventach. Daniel uważa, że to było genialne. „Zamiast narzekać na pecha z powodu śpiewu ptaków, psa, trzeba wziąć 100% odpowiedzialności za swoje decyzje. Czy to, że Jordan Spieth nie wygrał tego turnieju, to wina pecha? Z całą pewnością może być to tak postrzegane, ale mistrzowie się nad tym nie zastanawiają. Koncentrują się na tym, że uderzyli słabo i muszą coś poprawić.

Bierz pełną odpowiedzialność za decyzje!

W pokerze jest bardzo podobnie. Jeżeli chcesz być mistrzem, nie możesz narzekać na okoliczności, musisz przyjąć, że to ty zrobiłeś błąd i szukać winy w swojej grze. Najlepsi gracze, którzy odpadają z turnieju wciąż zadają sobie pytania – Co mogłem zrobić lepiej? Czy wcześniej było jakieś rozdanie w którym zrobiłem błąd i przez to stałem się shortem? Czy przegapiłem szansę na kradzież blindów, co mogłoby mi pomóc? Czasami profesjonalista odpowiada sobie na te pytania aby poczuć się lepiej, bo dochodzi do wniosku że zrobił wszystko co mógł, a eliminacja była po prostu nieunikniona. Niestety według Daniela takich graczy jest zbyt mało. Znacznie częściej mamy do czynienia z „ofiarami”, którzy zamiast szukać odpowiedzi na te pytania, wolą powiedzieć: „Przegrałem wszystkie siedem rozdań w których uczestniczyłem, a następnie moje KK poległo w starciu z QQ.”

Jakie value jest w opowiadaniu tego typu historii? Jak to może Ci pomóc? Czy jeżeli opowiesz tą historię, to będzie ci lżej? Czy pragniesz trochę empatii od innych? Chcesz potwierdzenia, że miałeś olbrzymiego pecha? Takie pytania są niezdrowe i bezproduktywne. Znacznie lepiej zapytać siebie, czy w danym rozdaniu zrobiłeś wszystko co możliwe by wygrać pota. Z tego pytania możesz stworzyć prawdziwą wartość! Jeżeli grasz pierwsza rękę w turnieju dostajesz AA i odpadasz bo oponent miał AJ, to czy była to Twoja wina? „Nie, miałem olbrzymiego pecha” – tak odpowie każdy początkujący gracz. Profesjonalista powie natomiast.. „Cóż, to był mój wybór by rozegrać te AA za wszystko, więc jestem w 100% odpowiedzialny za wynik.”

Chcesz być uważany za profesjonalistę, to zachowuj się jak profesjonalista. Nie próbuj szukać wymówek i winnych twojej porażki. W pokerze, jak i w innych dziedzinach swojego życia jesteś panem sytuacji i to Ty decydujesz o swoim losie.

Bisewski Tomasz
Pracuje w branży pokera od 2007 roku. W tym czasie zdobywałem doświadczenie pracując dla największych firm w branży (m.in PokerNews oraz Unibet Poker). W kwietniu 2014 roku, dołączyłem do zespołu PokerBreak i od tego czasu pełnię rolę redaktora naczelnego tego portalu.